Czy jazda na rowerze jest zdrowa dla kręgosłupa?

Majówka w tym roku będzie wyjątkowo długa – odpoczynek warto zaplanować tak, aby nie zabrakło błogiego lenistwa, ale i odrobiny ruchu.

Wiosenne dni szczególnie sprzyjają rowerowym wypadom. Dla niektórych rower to codzienna rutyna, dla innych sporadyczna forma ruchu na świeżym powietrzu. Wszyscy rowerzyści jednak powinni pamiętać o kilku zasadach, aby zbytnio nie obciążać kręgosłupa i zachować zasady ergonomii.

Po pierwsze, jaki rower?

Generalna zasada mówi, że im bardziej nieprawidłowa pozycja podczas jazdy, tym nasz kręgosłup narażony jest na większe przeciążenia, zwłaszcza gdy przemieszczamy się po nierównej nawierzchni. W poprawnej, tylko lekko pochylonej pozycji jeździmy na rowerach miejskich, dlatego – co bardzo ważne – ich siodełka są dużo lepiej amortyzowane, niż np. w szosówkach, czy rowerach górskich. Jeżeli więc planujemy przejażdżkę po mieście, po równej drodze, rower miejski będzie ok. Na dłuższe wypady warto pomyśleć o modelu trekkingowym.

Lekko pochylona pozycja odciąża lędźwiowy odcinek pleców i jednocześnie przenosi ciężar na ręce. Dlatego trzeba pamiętać o tym aby rama nie była za długa. Dobra amortyzacja zarówno kierownicy, jak i siodełka zniweluje negatywny wpływ nierównej nawierzchni na nasze nadgarstki i łokcie. Regulacja wysokości siodełka i kierownicy w rowerach trekkingowych pozwala natomiast dobrać idealne parametry dla zachowania możliwie najbardziej fizjologicznej pozycji pleców. Pamiętajmy, że plecy muszą być prawidłowo wygięte poprzez dobre ustawienie miednicy – zdecydowanie należy unikać zgarbionej postawy, która może pogłębić ewentualne dolegliwości bólowe.

Rowery szosowe oraz MTB raczej zostawiamy profesjonalistom, którzy bardzo aktywnie jeżdżą i, jeżeli wierzyć statystykom, w większości mają duże kłopoty dyskopatyczne. Dla poprawy ogólnego samopoczucia powinni wykonywać ćwiczenia dodatkowe, odciążające kręgosłup po długiej jeździe oraz wzmacniające mięśnie całego organizmu. To jednak nie zniweluje strat poniesionych na skutek długotrwałej, nieprawidłowej pozycji podczas jazdy.

Jak jeździć?

Jak przed każdą aktywnością fizyczną, tak i przed wycieczką rowerową warto zrobić rozgrzewkę całego ciała ze szczególnym naciskiem na plecy, ramiona i kark – to one będą najbardziej narażone na napięcia, spowodowane statyczną pozycją. Nasze plecy lubią częste zmiany, a podczas długiej jazdy na rowerze nie jest to łatwe. Jeśli tyko zaczyna doskwierać nam ból pleców lub napięcie mięśni, powinniśmy zrobić sobie przerwę i najlepiej wykonać kilka prostych ćwiczeń, np. skłonów czy skrętów tułowia.

Nie zapominaj o codziennych ćwiczeniach

Brak ruchu oraz częste przyjmowanie statycznej postawy ma bardzo negatywny wpływ na kręgosłup. Zarówno bardzo aktywni rowerzyści, jak i weekendowi amatorzy rekreacyjnych przejażdżek powinni poświęcać przynajmniej 15 minut dziennie na proste ćwiczenia rozciągające i wzmacniające mięśnie nóg, kręgosłupa oraz szyi.

Podobał Ci się artykuł? Podaj dalej i udostępnij

ZOBACZ NASZE KRZESŁA

About the author

Zostaw komentarz