Na pytanie, jakie obuwie jest najzdrowsze dla kręgosłupa, często pada jednakowa odpowiedź – na płaskiej podeszwie.

Jest w tym sporo prawdy, ale należy pamiętać o kilku dodatkowych zasadach. Mało kto zastanawia się na co dzień, jak nasze obuwie wpływa na pracę nóg oraz całego organizmu – od źle dobranych butów może boleć kręgosłup, kark, a nawet głowa. Aby tego uniknąć, przeczytaj, na co zwracać szczególną uwagę przy wyborze obuwia na wiosnę.

Baleriny

Wygodne i lekkie buty, idealne na co dzień. Zdawałoby się, że w żaden sposób nie mogą zaszkodzić zdrowiu kręgosłupa. Należy pamiętać jednak, że płaska, cienka podeszwa nie stanowi zbyt dobrej amortyzacji dla stawianych kroków. Najzdrowsze baleriny powinny mieć grubą podeszwę z małym obcasem (przynajmniej 1 cm) oraz wystarczająco szeroki nosek, tak aby uniknąć ściskania palców.

 

Klapki

Tu znowu sporo zależy od grubości podeszwy oraz szerokości paska, który przytrzymuje stopę. Klapki z cienkimi paseczkami mogą powodować silne napięcia w obrębie stóp oraz łydek. W japonkach, dodatkowo trzeba przytrzymywać pasek pomiędzy palcami, co również wymaga nienaturalnych ruchów stóp – może nadwyrężyć ścięgna, a w najgorszym wypadku doprowadzić do ich zapalenia. Takie obuwie nie jest wskazane na dłuższe spacery – bardziej nadaje się na basen, czy na plażę. Do chodzenia najlepiej wybierać lekkie, dobrze wyprofilowane klapki z szerokim paskiem lub sandały podtrzymujące również piętę.

 

Buty na koturnie

Przede wszystkim, stopa w takich butach nie zgina się podczas chodzenia – to prowadzi do zachwiania fizjologicznego wzorca ruchu, powoduje nienaturalne ustawienie nóg oraz całego ciała, znacznie obciążając przy tym kręgosłup oraz mięśnie i ścięgna stóp.

 

Szpilki

O tym, że szpilki niekorzystanie wpływają na kręgosłup chyba wie każdy. Choć nogi wyglądają w nich atrakcyjnie – wydają się dłuższe i smuklejsze – cierpią nasze plecy. Fizjologicznie ustawiona stopa ma trzy punkty podparcia podczas stawiania kroków – piętę oraz pierwszą i piątą głowę śródstopia. Zakładając szpilki przenosimy cały ciężar na przednią część stopy, a tym samym kolana i biodra zaczynają pracować w nienaturalny sposób. To prowadzi do niefizjologicznego wygięcia kręgosłupa i nadmiernego obciążenia odcinka lędźwiowego. Niestabilne obuwie powoduje też usztywnienie całego kręgosłupa, a w rezultacie odczuwalne napięcie karku.

 

Jakie zatem obuwie powinniśmy wybierać, aby nie cierpiały nasze stopy ani plecy?

Najzdrowsze będą pantofle ze stabilną podeszwą, na małym obcasie, który będzie amortyzował kroki. Materiał, z którego będą wykonane powinien dobrze podtrzymywać stopę – zarówno piętę, jak i palce, najlepiej aby był przy tym miękki i oddychający. But powinien pracować razem ze stopą, nie może jej uciskać, ale nie może być także za duży – to zmuszałoby do dodatkowej, niefizjologicznej pracy mięśni stóp oraz negatywnie wpływałoby na postawę całego organizmu.

 

Warto pamiętać także, że po całym dniu, najważniejsze jest rozciąganie – zwłaszcza u pań które chodzą na wysokich obcasach. Codzienne ćwiczenia pomogą rozciągnąć tkanki miękkie wokół miednicy oraz stóp. Dla najlepszych efektów należy skupić się szczególnie na tylnej taśmie Mayersa, ale o tym opowiemy więcej już niedługo.

Podobał Ci się artykuł? Podaj dalej i udostępnij

ZOBACZ NASZE KRZESŁA

About the author

Zostaw komentarz